Bociek, bociek leci!

Dalej, żywo, dzieci!

Kto bociana w lot wyścignie,

Temu kasza nie ostygnie.

 

Kle, kle, kle, kle, kle!

 

Bociek dziobem klaska:

— Wyjdźcież, jeśli łaska!

Niech zobaczę, niech powitam,

Niech o zdrowie się zapytam.

 

Kle, kle, kle, kle, kle!

 

— A ty, boćku stary,

Piórek masz do pary;

Żaby je liczyły w błocie,

Naliczyły cztery krocie.

 

Kle, kle, kle, kle, kle!

 

Nim skończyły liczyć,

Już je zaczął ćwiczyć.

— Oj, bocianie, miły panie,

Miejże dla nas zmiłowanie!

 

Kle, kle, kle, kle, kle!