Monolog dla Kasandry

To ja, Kasandra.

A to jest moje miasto pod popiołem.

A to jest moja laska i wstążki prorockie.

A to jest moja głowa pełna wątpliwości.

 

To prawda, tryumfuję.

Moja racja aż łuną uderzyła w niebo.

Tylko prorocy, którym się nie wierzy,

mają takie widoki.

Tylko ci, którzy źle zabrali się do rzeczy,

i wszystko mogło spełnić się tak szybko,

jakby nie było ich wcale.

 

Wyraźnie teraz przypominam sobie,

jak ludzie, widząc mnie, milkli wpół słowa.

Rwał się śmiech.

Rozpalały się ręce.

Dzieci biegły do matki.

Nawet nie znałam ich nietrwałych imion.

A ta piosenka o zielonym listku - 

nikt jej nie kończył przy mnie.

 

Kochałam ich.

Ale kochałam z wysoka.

Sponad życia.

Z przyszłości. Gdzie zawsze jest pusto

i skąd cóż łatwiejszego jak zobaczyć śmierć.

Żałuję, że mój głos był twardy.

Spójrzcie na siebie z gwiazd - wołałam - 

spójrzcie na siebie z gwiazd.

Słyszeli i spuszczali oczy.

 

Żyli w życiu.

Podszyci wielkim wiatrem.

Przesądzeni.

Od urodzenia w pożegnalnych ciałach.

Ale była w nich jakaś wilgotna nadzieja,

własną migotliwością sycący się płomyk.

Oni wiedzieli, co to takiego jest chwila,

och bodaj jedna jakakolwiek

zanim -

Wyszło na moje.

tylko że z tego nie wynika nic.

A to jest moja szmatka ogniem osmalona.

A to są moje prorockie rupiecie.

A to jest moja wykrzywiona twarz.

Twarz, która nie wiedziała, że mogła być piękna.

Szymborska, Wisława

Akrobata
Album
Allegro ma non troppo
Atlantyda
Ballada
Buffo
Cebula
Chmury
Chwila
Chwila w Troi
Cień
Clochard
Czwarta nad ranem
Dnia 16 maja 1973 roku
Do serca w niedzielę
Drobne ogłoszenia
Dwie małpy Breughla
Dworzec
Elegia podróżna
Fotografia z 11 września
Gawęda o miłości ziemi ojc ...
Głos w sprawie pornografii ...
Hania
Jacyś ludzie
Jawność
Jeszcze
Klasyk
Klucz
Kobiety Rubensa
Konkurs piękności męskiej ...
Kot w pustym mieszkaniu
Labirynt
Lekcja
Listy umarłych
Ludzie na moście
Malowidła w Pałacu Zimowym ...
Małpa
Martwa natura z balonikiem
Miłość od pierwszego wejrz ...
Miłość szczęśliwa
Monolog dla Kasandry
Moralitet leśny
Może to wszystko
Muzeum
Na powitanie odrzutowców
Na wieży Babel
Nagrobek
Nazajutrz - bez nas
Negatyw
Nic dwa razy
Niebo
Niektórzy lubią poezję
Nienawiść
Niespodziane spotkanie
Niewinność
Noc
Notatka
Obmyślam świat
Obóz głodowy pod jasłem
Pamięć nareszcie
Perspektywa
Pierwsza fotografia Hitler ...
Pisanie życiorysu
Pod jedną gwiazdką
Pogrzeb
Portret kobiecy
Powroty
Próba
Prospekt
Przemówienie w biurze znal ...
Przy winie
Przyjaciołom
Przylot
Przypowieść
Psalm
Radość pisania
Rehabilitacja
Reszta
Rozmowa z kamieniem
Schyłek wieku
Seans
Sen
Sen nocy letniej
Słówka
Słuchawka
Spadające z nieba
Sto pociech
Trzy słowa najdziwniejsze
Upamiętnienie
Uprzejmość niewidomych
Urodzony
Utopia
W rzece Heraklita
W zatrzęsieniu
Wieczór autorski
Wielka liczba
Wielkie to szczęście
Wiersz ku czci
Wietnam
Właściwie każdy wiersz
Woda
Wrażenia z teatru
Wszelki wypadek
Wszystko
Wypadek drogowy
Z Korei
Z nieodbytej wyprawy w Him ...
Zakochani
Zdumienie
Złote gody
Życie na poczekaniu
Żywy