Przy ulicy Zielonej 

Stoi domek czerwony. 

A w tym domku czerwonym 

Siedzi dziadek zgarbiony.

A w tym domku dziwne rzeczy: 

Chore lalki dziadek leczy.

 

Zeszywa im brzuszki, 

Nakłada trzewiczki, 

Przykleja peruczki, 

Maluje policzki.

Uczy lalkę mówić 

I „tata” i „mama”, 

I żeby oczęta 

Zamykała sana.

Na urwane rączki, 

Połamane nóżki 

Ma ten dziadek radę. 

I na puste brzuszki.

 

No, słowem, na wszystko. 

Chyba uwierzycie, 

Że lalki kochają 

Staruszka nad życie.

To jego zasługa, 

Że gdy już są zdrowe, 

Wracają do dzieci, 

Czyściutkie i nowe.