Chciałbym być...

Chciałbym być świeżym porannym tchnieniem

Wietrzyka,

Co twoje piersi wiosny pragnieniem

Przenika.

Chciałbym być słońcem, co cię ogrzewa,

W szat bieli.

Chciałbym być taką, co cię oblewa

W kąpieli.

Chciałbym tą cząstką wybraną zostać

Przestworza,

Które obleka białą twą postać

Jak zorza.

Chciałbym być okiem twym — i uśmiechem

Twym smętnym;

Falą twych włosów — piersi oddechem,

Krwi tętnem.

Chciałbym być dumań twych marzycielskich

Przędziwem.

Uczuć twych żarem — piersi twych sielskich

Ogniwem.

Chciałbym się całą mą przeobłoczyć

Osobą

W tobie — i z tobą byt mój zjednoczyć:

Być tobą!